Jankes wyleciał w stronę Krzyżakowa, by powrócić w poniedziałek i mnie podmienić, o dzięki heh, mogę jechać do PL. Za nami szkolenie operatorów gruzińskich, które wypadło całkiem pozytywnie. Nie spodziewałem się takiego zaangażowania uczestników, tylu pytań, tak dogłębnych długich dyskusji. Oczywiście zaskoczeni byliśmy niemało –> średnia wyników testu: 76 %. Zobaczymy co im zostanie, jak za dwa miesiące przeprowadzimy ten sam test, ale już w lepszych warunkach – ‘mniejgrupowych’. Poza tym śmieszne dni miałem ostatnio bo w jakiś sposób pokrewnie inżynierska dusza i ciągły zlew min. na drodze i z min Meraba, heh…
W pt Polandia, po raz kolejny w rozjazdach, coś nie mogę wysiedzieć na d#pie podczas tych wizyt. W połowie służbowo Słowacko – Wielko Tatrowo – Grand Hotelowo Prahowo, Tatransko Lomnicovo, heh, bo to niby główny cel przyjazdu, a te dwa weekendy to tak przy okazji. Niestety nie zgrały się te daty, głównie przez Mr D i nie będzie mnie tu w czasie rozruchu instalacji węgla, z czego wcale nie jestem zadowolony, bo przecież to mój piec, moja instalacja, którą czekają takie zmiany, ehhh… Mr W nie za bardzo zadowolony i powiedział, że się obawia, ale ja jestem dobrej myśli. Nikt nie jest niezastąpiony przecież. Obliczyliśmy dzisiaj nowy zestaw surowcowy, przygotowaliśmy schemat dozowania, omówiliśmy najważniejsze punkty, powinno być ok. Jutro jeszcze szybki przegląd Kartuli, żeby w sb ruszyć z nagrzewaniem bez problemu i we wt podać ‘ugol’.
Tymczasem po rozmowach-wykładach w Coffe.ge w Vake. Cenię je bardzo, głównie jako szkołę zarządzania ludźmi, ciekawe podejście i przede wszystkim praktyka na ‘żywym organizmie’. Przyda się…
Może tak by się zacząć pakować po kolejnym odcinku SCh?