… jeżeli opuchnięte powieki można tak nazwać, do tego mega ‘nasmark’, kaszel sraszel i głowa, w którą biły młoty. Biją dalej #ups. Policzyć ilość telefonów z dnia dzisiejszego? Z dnia ‘chorowego’, łóżkowego, wypoczynkowego?? ‘Szlak’ nie może trafić, bo leży na składzie. Nic to. Tak czy siak – wypoczywałem, dopinając guziki przyszłych uroczystości. Później się podkur…em, a raczej mnie -no. Nerwy niepotrzebne, niepomocne, nie leczące. Khhhkh, khhhkh, naplułem właśnie kaszlem na monitor #fuj.
Dex’a wreszcie ‘kuszaju’ wzrokiem i słuchem #mniam.
Rano wydawało mi się, że mam jakąś wenę, ale teraz czuję się wypompowany… może napiszę coś jutro, dziś mi się już nie chce.