Gza’shvili na zakaukazkiej emigracji…

Plan był wyjechać na miesięc, ale jak to zawsze z planami bywa …

“powierz mi drogę a ja będę działał…” lipiec 13, 2008

Zaszufladkowany do: Muzycznie — gzachris @ 10:53 pm
Tags: , ,

muzyka-klasyka w uszach gra, w głowie rozchodzi się każdy poszczególny dźwięk, przenika komórki ciała i daje ukojenie duszy… jakieś takie dziwne wyobrażenie znowu mnie naszło: co gdybym jej nie miał… Najgorszy koszmar – Świat bez dźwięku. Już wiem, za dobrze, że niczym nie można się nasycić na zapas, bo pragnienie znowu prędzej czy później powróci. jakże smutnym przemierzaniem, wkurzaniem się o byle co, gdy tylko zepchnięty na bok odtwarzacz zagłuszały różnorakie myśli, w drodze i zy, nie tylko. a przecież wystarczyły poszczególne takty ulubionego utworu by powrócił błogostan, ukojenie. radość swobodnych ruchów przy “Place to be” Surreal’a i The Sound Providers, heh właśnie po raz hohoho w mych uszach, a ja nie mogę powstrzymać się przed uśmiechem do samego siebie. a propos zupełnie za free od wspomnianych artystów tutaj (<- klik,klik) nie tylko jeden, choć dopiero sam to zauważyłem, hehe. i kolejne dźwięki nowe, i tak bez końca można, byle do przodu i z nowościami, nie zapominając o korzeniach, przy których wspomnień czas roztacza się za każdym razem gdy znajome nuty wchodzą we mnie, ach, sentymentalnie się zrobiło, bo ‘Tequila Sunrise’, bo Mr. Meth, bo … hehe

a tak ogólnie poza gruszkowo-pietruszkowo, Spalding przekonał mnie przedwczoraj, a Kus Tba zrobiła swoje wczorajszego ‘podwieczoru’ – , równowaga zachowana,

PeeS. (jeszcze) a dlaczego koncertowo-Lublinowo, a mnie tam nie ma … ;(

no i może zapętle na koniec PĘTLA (<-link)