Gza’shvili na zakaukazkiej emigracji…

Plan był wyjechać na miesięc, ale jak to zawsze z planami bywa …

miasto snu czerwiec 25, 2008

Zaszufladkowany do: ni z gruszki, ni z pietruszki — gzachris @ 11:55 am
Tags:

To jest mój szczęśliwy dzień, bo nie mam spamów w poczekalni. Akismet mnie chroni, o dzięki Ci. Tak poza tym wstałem dość późno, Bo Leń dzisiaj jestem – należy mi się. Nie jadłem jeszcze śniadania i jakoś tam pusto czuję w brzuchu, coś już wyzwala ‘bulgi’. Plan na dziś jest taki: wyruszenie do ‘czem pion a’, nasłuchiwanie dźwięku telefonu i … wtedy się okaże co dalej. Ciekawe czy będzie Kartuli?