Kolejny projekt socjologiczny badający użytkowników NK zakończony. Wyniki na http://projekt-kasandra.blogspot.com/ Najwyraźniej wkrótce można będzie pisać magisterki, doktoraty, itepe w których słowo ‘nasza-klasa’, będzie się pojawiać bardzo często. Anonimowość w internecie? Hmmm, kto chce to będzie ją miał, po prostu nie udzielając się na forach, nie mając stron, profili, zdjęć tam umieszczonych. A jeśli nie, to będzie miał swoją stronę, blip’a, wordpressa, konto na NK, flickr, fotolog, fotka, lastFM i wiele, wiele innych. Pokaże siebie, znajomych, rodziców, dziadków, babków, hehe, czego słucha, co robi, czym czas zajmuje itepe itede. Pokaż się w sieci, zostań w domu, wybór należy do Ciebie, heh … Czy pędząc w strumieniu, który oferuje nam świat, aby być na bieżąco, nie pozostać w tyle, należy się przyłączyć? Jak to jest? Także i sobie zadaję wciąż to pytanie – czy to potrzeba wylania myśli, wypuszczenia tego co siedzi w głowie? Czy też raczej starannie wyselekcjonowana porcja podawana na tacy html’a? Dzielenie się innymi sobą, często nieznajomymi, bo opcję pokazuj tylko znajomym, obserwowanym nie włączamy. Ja zdecydowałem już dawno, podczas pierwszej odsłony gzachris na republice, rok bodajże 2002. Powróciem, ponieważ wróciły możliwości, dużo szersza ich gama, i jestem w tyle, poznaję eReSeS’y i inne narzędzia, które podczas nieobecności naturalnie musiały być stworzone, żeby to jakoś wszystko ogarnąć. Kiedyś pisałem stronę w notatniku, jarałem się, jak mogłem zobaczyć to co napisałem, w rzeczywistej formie strony, wszystkie kolory, zdjęcia na swoim miejscu, dołączane gadżety, odnośniki… To mnie kręciło – kod i jego tworzenie. Zdziałanie czegoś z prawie niczego. Nauka. Teraz jest to dużo wygodniejsze, klikasz “New Post” i tyle, wybierasz tło z istniejących, szablon. Oczywiście mogę wybrać starą ścieżkę, ale czy mam teraz na to czas? Czy nie ma ważniejszych zadań do zdziałania. Doba stała się już od dawna za krótka i naprawdę szkoda mi czasu na sen…
Odbiegłem od początku jednak. Sęk w tym, że czasem należy się zastanowić, odetchnąć, złapać oddech:
1. Kasandra,
2. Fotka Pe eL,
3. Nasza-klasa absurd anonimowości
4. 5. 6… itepe, itede
Ciekawe ilu podczas tej burzy wykasuje swoje profile, zdjęcia, poblokuje dostęp do danych? Od początku z rozwagą czy dopiero teraz? Hmmm? Każdy zamysł nie jest zły, osobiście popieram NK, ponieważ odnowiłem naprawdę wiele kontaktów dzięki temu portalowi. Zostaję tam z całym wcześniejszym dorobkiem. Anonimowość – zapomnij o głodzie ‘ultra vit’.

Przegląd Georgia Today: “Gunfire in the breakaway region of South Ossetia – one man dead and 4 injured”. Piszą również o Polsce: “Flashback 1996: Nowa Huta, Poland”, ale o czym: konwencja gołębi?? Co jest, halo? Cytuję: “The main hall was venting with the state smell of Hutniks and bird shit”. Hmmm, głęboko … “Georgia’s top 11 exports:[...] 6. Portland Cement, Total value of exported goods: USD 64 002 300. Export markets: Azerbaijan, Kazakhstan, Russia” – ciekawe ile z tego jest ‘nasze’? Poza Sudoku na końcu i ichniejszej wersji “Co jest grane?” nic ciekawego, po łebkach. Przydałoby się pospać dłużej, ukłon w stronę Japersona – hyżo
kieś żelowce z przedwczorajszych zakupów… Choć zawsze całym sobą za klasycznymi Haribo i słuchać o innych nie chciałem, to w chwili obecnej z braku tych pierwszych na to miejsce lądują Juicy Fruit – JellyChews. 50 tetri za pakę – to takie gruzińskie 50 cent’ów, 50 hależy czy też swojsko brzmiących 50 groszy, ‘łotewer’. Wczoraj w nocy na chwilę zwątpiłem, że po co?, dlaczego?, że klocki lego, nie takie… Na szczęście to był TYLKO moment, “myślę, Sokół co Ty” - i też w bezsenną noc miał podobną akcję chwilowej nierównowagi. Minęło, przeszło, przecież to tylko zatkany talerz dozujący, wyczyszczą i będzie git. Noc, nie nastraja jakoś szczególnie w Kartuli. Pozostało mi czekanie na wschód Słońca wyłaniającego się gdzieś za pobliskimi górami – Nowy Dzień. Wspomnienie czasu, gdy oglądaliśmy to cudo razem. 6 piętro, aparaty w pogotowiu i nadziwić się nie można było, jak to? w górę, wyłania się, rośnie w siłę, rozpromienia Ziemię, razi w oczy. Boskie
Twór, jeden z, oddzielający Dzień od Nocy, stworzony podczas pierwszych chwil w siedmiu pamiętnych dniach. Tymczasem, przegapiłem, a raczej przepracowałem ciężko tę chwilę, prze’denerwowywałem się wtenczas na Saszę, na Kartuli, na całą tę ich organizację pracy, która zabiera mi operatorów do czyszczenia – hehe, absurd jakiś. I kolejny Siwek przybędzie z pewnością. Wracając do wspomnień, znalazłem wreszcie rysunek pół-wykonawczy wieży wymienników i platforma nie jest na 80 ale 65 m n p m. Apropos wielkie dzięki Chłopaki, za te dwa miesiące codziennej walki u Waszego boku, ramię w ramię, z wszelkimi ‘wszelkami’. Wiele się nauczyłem, poznałem, doświadczyłem. Wiem, że trochę Was goniłem, no ale bez tutejszego Zbycha, jak to inaczej wszystko ogarnać