Gza’shvili na zakaukazkiej emigracji…

Plan był wyjechać na miesięc, ale jak to zawsze z planami bywa …

‘Normalna’ niedziela maj 25, 2008

Zaszufladkowany do: Dziennie — gzachris @ 8:27 pm

;)

zacznę sposobem ‘uśmiechnistym’ ponieważ właśnie tak się czuję dzisiejszego pięknego dnia. Rano, ale nie skoro świt, niecałą piątką wyruszyliśmy w poszukiwaniu parafii Św. Piotra i Pawła, żeby chociaż jedną niedzielę spędzić ‘normalnie’. Miała być ‘Temka’ (dzielnica Tbilisi) a wyszło z tego ‘Old Tbilisi’ i to w dodatku tylko jedną ulicę wyżej od biura. Kościół znaleźliśmy dzięki pomocy taksówkarza Valerij’a, którego numer skrzętnie zanotowałem w komie. Msza miała się rozpocząć o 9:30 wg. info, które dał mi przez Skypa x. Paweł, chyba jednak chciał nas tam dłużej przetrzymać – start o 10:00. Te pół godziny oprócz duchowej rozmowy to był czas obserwacji. Amerykanie, jak się z początku zdawało, a potem potwierdziło przygotowywali całą liturgię. Nie wspomniałem, że opcja do wyboru była następująca, msza po: angielsku, gruzińsko-rosyjsku oraz łacińsku. Wybraliśmy Numer Raz. Przejrzałem w międzyczasie modlitewnik, ustawiłem sobie odpowiednie strony zgodnie z instrukcją na tablicy i byłem gotowy … Wspominaliśmy Święto “Bożego Ciała”, które zostało przeniesione z czwartku, ucieszyło mnie to bardzo, ponieważ czułem jakąś wewnętrzną pustkę bez tej uroczystości. Nie będę tutaj opisywał poszczególnych wydarzeń, napiszę jedno: niesamowite przeżycie dotknęło mnie tego dnia. Wspólnota, która została zawiązana podczas tej jednej godziny była silna i dała mi wiele. Nie ważne czy to byli Polacy, Amerykanie, Hindusi, Gruzini, czy też różnej maści i koloru skóry ‘inni – nasi’, było wspaniale. Stąd też mój uśmiech, który nie znika przez cały dzień …

Ps. Po dzisiejszym dniu wydaje się, że mam tu wszystko… No prawie, które robi wielką różnicę i tym razem: Karoliny mi bardzo brakuje …